| Za wszystkie pomocne opinie o Lagunie I bede bardzo wdzieczny
ja mam Lagune V6 3.0 z 1995r :)
A ja mam 2.0 8V z 1994 roku :-)
Sprowadzilem ja 3 lata temu do PL. Zagazowalem 20.000km temu.
Moja ma obecnie 115kkm; jestem drugim wła cicielem od 3 lat - kupiona
miała 75kkm, co było potwierdzane w stacjach obsługi.
Ponadto kupowana w 2001 roku wygladała lepiej niż mój poprzedni
samochód - 3letnia Brava - mowa o stopniu zadbania oczywi cie :-)
Piszę to wszystko, bo zapewne ma to wpływ na stopień zadowolenia z
autka, a konkretnie z jego bezawaryjno ci.
Generalnie jestem z auta zadowolony, a bylem bardzo zadowolony przez
pierwsze 2 lata uzytkowania. Nie dzialo sie nic nadprogramowego.
Ja również jestem bardzo zadowolony. Od 2 lat mam instalację gazową,
przez co ekonomia również jest akceptowalna.
Staram się wszystkie przeglądy i wymiany eksploatacyjne robić o
czasie, przez co autko odpłaca się bardzo dużą bezawaryjno cią.
Komfort jazdy jak dla mnie wy mienity, miejsca dużo, bagażnik obszerny
i jest dobry do niego dostęp. W zeszłym roku (urlop 2 tyg) w 4 osoby
zrobili my nią 6500km po Europie i jako dało się to przeżyć - wszyscy
zgodnie uznajemy urlop za udany :-).
Na autobahnach kładli my wskazówkę "z drugiej strony" :-).
Generalnie jestem bardzo zadowolony.
Ostatnio strzelila mi linka sprzegla (przebieg: niedawno stuknelo
200.000km), wydech srodkowy byl wymieniany bo przerdzewial popierdywal
sobie, oczywiscie zawieszenie (polskie pierdolone drogi), wyciek oleju od
wspomagania (znow obwiniam drogi)
U mnie nic nie cieknie. Aż się czasami dziwię jak oglądam autko na
przeglądach od dołu. Z większych rzeczy wymieniałem sprzęgło (co się
kończyło) i rozrząd (jak stuknęło 90kkm). Poza tym chyba tyle ...
Reszta to rzeczy eksploatacyjne: oleje, filtry, klocki, wiece itp.
Na gazie V6 jezdzi dobrze, wrecz bardzo, ostatnio mi szarpie do 2000obr/min
ale to wina niesprawnych kabli WN. Wczesniej na gazie bajka :)
Nie bierze oleju. Zadnych powaznych usterek nie mialem.
Ja nie mam takich problemów.
Jedyny problem z gazem (poza 2 wystrzałami opisanymi w innym wątku) to
fakt, ze jak czasem zatankuję na jakiej stacji gdzie w Polsce
(ostatnio tak miałem na jakim orlenie pod Łodzi) to nie chce jechać
na gazie aż do postoju. Jak odpocznie troszkę to potem jak ręką odjął.
Dlatego sądzę, że tu akurat jest problem dotyczy gazu a nie samej
instalacji.
Jak w kazdym aucie wazne jest co przez ostatnie 9 lat poprzedni
wlasciciel(-ciele) z nim robili, jak dbali. Ale to uwaga niezalezna od
marki.
Dużo daje odpowiednio je dżone autko.
topek -jak zawsze pozdrawiajacy
Gdyby miał jakies dalsze, szczegółowe pytania - zapraszam.
Pozdrawiam
Prof